Czy ubezpieczenie grupowe to domena korporacji?

W powszechnym odczuciu ubezpieczenia grupowe jednoznacznie kojarzą się z pracowniczym ubezpieczeniem grupowym – i pozostają domeną wyłącznie zatrudnionych w większych firmach.

Stereotyp taki sprawia, że nawet osoby, którym ubezpieczenie takie odpowiada – zarówno pod względem zakresu ochrony czy sumy ubezpieczenia, jak i wysokości składki – rezygnują z niego, poszukując alternatyw wśród polis indywidualnych.

Tymczasem – zgodnie z informacjami przekazanymi w artykule http://najlepszeubezpieczenienazycie.pl/gdy-pracodawca-nas-nie-ubezpieczyl/ – brak możliwości zawarcia umowy ubezpieczenia pracowniczego wcale nie zamyka nam drogi do ubezpieczenia grupowego.

Istniejące zapotrzebowanie dostrzegły Towarzystwa Ubezpieczeniowe – i odpowiedziały tworząc szeroką gamę ubezpieczeń grupowych, zarówno tych tradycyjnych – jak i zawieranych indywidualnie.

Co ciekawe – nawet wybierając „zwykłe” ubezpieczenie grupowe nie jesteśmy ograniczeni koniecznością zebrania odpowiedniej liczby chętnych – na ogół same TU organizują takie grupy.
Ma to oczywiście swoje konsekwencje – ponieważ składka obliczana jest na podstawie uśrednionego dla całej grupy ryzyka, może się okazać, że trafiliśmy do grupy która znacząco zawyża płaconą przez nas składkę (oczywiście może to działać także w drugą stronę).
Przy wyborze indywidualnego ubezpieczenia grupowego wskaźnik ryzyka – a więc wysokość naszej składki – będzie już uzależniona tylko i wyłącznie od nas.
Musimy przy tym pamiętać o jednym – podstawową różnicą między wersją pracowniczą a pozostałymi jest to, że w tych ostatnich to my musimy zadbać o terminowe opłaceniu składki – a specyficzną dla ubezpieczeń grupowych wadą jest groźba rozwiązania umowy nawet w wypadku drobnego opóźnienia.

Jeżeli więc warunki oraz zakres ochrony oferowane w pracowniczym ubezpieczeniu grupowym są dla nas rozwiązaniem optymalnym – to istnieją na rynku oferty, które pozwolą nam je zdobyć bez oddawania się w „niewolę” wielkich korporacji.

Post Navigation